Wpisy otagowane ‘Neo_TRIP’

Mafijny weekend w Wiśniowej

niedziela, Maj 16th, 2010

Miniony weekend na zawsze odmienił spokojną wioskę, jaką niegdyś była Wiśniowa. Fala brutalnych mordów zalała całą okolicę. Miejscowa policja nie ujawnia żadnych informacji. Mieszkańcy spekulują, że to międzynarodowa wojna mafii. Nie bez kozery miejscowy sklep odnotował cztery napady, w tym jedno z brutalnym pobiciem Pani Od Mięsa i zarekwirowaniem całego składu twixów, a cały alkohol w promieniu pięciu kilometrów zniknął w tajemniczych okolicznościach.

Śledztwo dziennikarzy wykazało, że wszystkie zagadkowe sprawy mają swe źródło w organizacji Neolution. Jej członkowie zakwaterowani w Ośrodku Wypoczynkowym „Wiśniowa” (w slangu mafijnym zwanym „Wiśniówą”) przeszli kompleksowe szkolenie o kryptonimie SMART i ewidentnie szykują się do kolejnych ataków. Sąsiedzi z przerażeniem prawią o małych, mobilnych grupkach czmychających po podwórku, konstruujących różne rodzaje broni, jedzących cytryny z pieprzem bez mrugnięcia powieką, mówiących wieloma językami, wykonujących egzotyczne tańce, czy popełniających zbiorowe samobójstwo. Fama głosi, że cztery mafie: japońska, włoska, rosyjska i kolumbijska dołączyły do Neolution i szlifują swe przestępcze metody.

To, co działo się wewnątrz tego zamkniętego ośrodka szkoleniowego mogli podglądać uczestnicy chrzcin, którzy przypadkiem znaleźli się w tym samym budynku. Do stracia doszło około godziny 22.12, kiedy to oddział uzbrojonych w zęby dzieciaków zaatakował niczego nie spodziewających się Neoludków, którzy spokojnie grali w ping-ponga, sączyli „integratory” i kopcili shishkę. Lider grupy młodocianych wtargnął do sali z okrzykiem „teraz my gramy!”, aż musiał zostać spacyfikowany.

Jeśli spotkanie okaże się owocne, międzynarodowe środowisko mafijne powinno mieć się na baczności. Oto rozrosła się Nowa Ryba Na Mieście!

Adatacja 2009 zakończona!

niedziela, Czerwiec 7th, 2009

W tym tygodniu zakończyliśmy w mojej opinii jeden z najważniejszych projektów dla Neolution. Miał on pomóc nowym członkom w miarę bezproblemowo zaadoptować się  w naszej organizacji.

Zespół projektowy w sześcioosobowym składzie włożył ogromną ilość energii i ciężko pracował by założony cel osiągnąć. Wydaje mi się, że bardzo fajnie sobie poradziliśmy, choć oczywiście nigdy nie jest tak, że nie mogłoby być lepiej:)

Mam nadzieje, że nowi członkowie docenili naszą pomoc i w przyszłym roku, po następnej rekrutacji, przejmą pałeczkę i będą udzielać się w realizacji Adaptacji 2010.

Lanckorona 2009!

czwartek, Czerwiec 4th, 2009

Była rekrutacja, a więc musiała być również Adaptacja, której jednym z elementów był wyjazd integracyjny. Dwa tygodnie temu odwiedziliśmy uroczą miejscowość niedaleko Krakowa – Lanckoronę.

Oprócz integracji, szkoleń, przepływu wiedzy, towarzyszyła nam świetna zabawa i piękne widoki! Weekend spędziliśmy bardzo pracowicie, a efekty były niesamowite – naładowaliśmy akumulatory na dalszą pracę i wraz z nowymi członkami Neolution tworzymy teraz świetnie zgrany zespół!

Adaptacja rozpoczęła się już w piątek późnym popołudniem – pierwsze przejawy integracji dało się zaobserwować już w busie. Było bardzo ciasno i bardzo gorąco. Pensjonat ze względu na piękne położenie i niepowtarzalny klimat od razu przypadł nam do gustu. Po wspólnej kolacji rozpoczęliśmy integrację. Dzięki ćwiczeniom i zabawom lepiej się poznaliśmy, a wszyscy mięli doskonały humor, który pozwolił nam świetnie spędzać czas aż do 4.00 nad ranem.

Mimo męczącego piątku, sobotę przywitaliśmy poranną gimnastyką na świeżym powietrzu. Następnie zjedliśmy wspólnie śniadanie i przystąpiliśmy do szkoleń. Dzięki wspaniałym trenerom: Ani Bąk i Tomkowi Berezie, szkoliliśmy się z zakresu pracy projektowej i feedbacku. Warsztaty były bardzo owocne, o czym świadczyła m.in. ożywiona i ciekawa dyskusja. Po ciężkiej pracy przyszła pora na obiad – w iście włoskim stylu, bo zajadaliśmy się pizzą z pobliskiej Kalwarii Zebrzydowskiej. Mimo zaplanowanego outdoor, nie udało się go przeprowadzić- pogoda pokrzyżowała nam plany. Na szczęście dla Neolution nie ma rzeczy niemożliwych. Zamiast zwiedzać ruiny zamku, urządziliśmy warsztaty belly-dancing’u (taniec brzucha prezentowała nam rewelacyjna Ania Bąk). Wieczór więc znowu upłynął nam na fantastycznej zabawie.

Mimo, że niedziela przywitała nas bardzo słonecznie, musieliśmy już opuszczać Lanckoronę. Po wspólnym śniadaniu na tarasie, wyruszyliśmy do Krakowa. Tym razem w mniejszym ścisku ;)

Wyjazd okazał się rewelacyjny – w świetnym szesnastoosobowym gronie, w przepięknej okolicy i w doskonałym humorze. Kolejny wyjazd – już wkrótce!

  • Strona 1 z 2
  • 1
  • 2
  • >


do wyświetlania strony
polecamy przeglądarki
Firefox, Chrome lub Opera