Geoffrey Miller “Teoria szpanu” – polecenie książki
środa, Czerwiec 23rd, 2010Szpanujemy. Szpanujemy bo mamy nadzieję, że się opłaca. Opłaca się? Odpowiedzi udziela Geoffrey Miller w książce “Teoria szpanu”.
Po lekturze będziemy wiedzieć czy lepiej jeździć Hummerem czy BMW, jakiej treści naklejka na zderzak przyciągnie uwagę innych kierowców oraz, że diamenty od syntetycznych cyrkonii różnią się jedynie ceną.
Miller przedstawia podejście właściwe dla psychologii ewolucyjnej. Tłumaczy co nami powoduje kiedy decydujemy kupić określony produkt. W jego ujęciu będzie to zawsze chęć przekazania informacji innym o naszych charakterystykach. Zawsze staramy się ukazać siebie jako atrakcyjne jednostki; rzadki towar na przeludnionym rynku matrymonialnym. Wierzymy, że dobra które nabywamy są dla innych wskazówką okręślającą naszą inteligencję, sumienność czy stabilnośc emocjonalną. A to właśnie natężenie tych cech – które chcemy zamanifestować poprzez ostentacyjną konsumpcję lub jej brak – ma nas wyrożniać na tle innych, oraz zapewniać nam przewagę towarzyską.
Przykładem podpierającym tezy autora jest teoria kosztownych sygnałów. Weźmy pawia za ogon: kosztownym sygnałem będzie tu ogon. Jest on bardzo niefunkcjonalny, utrudnia przeżycie (paw z ogromnym ogonem wolniej ucieka przed drapieżnikami). I właśnie dlatego opłaca się go mieć. Paw ryzykuje ogonem. Zauważmy: mamy pana pawia, teraz na scenę wkracza pani paw. Pani widzi pana z wielkim ogonem. Myśli sobie “Hmm, ten pan ma taki wielki, nieporęczny ogon, który utrudnia mu życie i wystawia na niebezpieczeństwo, a mimo to ten pan wciąż żyje. Widocznie ten pan jest wyjątkowo silny i sprawny skoro udało mu się przeżyć. Ten pan to dobry towar. Biorę go!”. Tak samo – zdaniem Millera – zachowują się ludzie. Kupujemy suv-y, którymi jeździmy tylko po autostradach jedynie po to, żeby przy każdym tankowaniu wydawać setki dolarów na paliwo. Ta ostentacyjna konsumpcja, pewnego rodzaju potlacz, ma przekonać innych, że jesteśmy na tyle dobrzy, że możemy sobie na to pozwolić.
Książkę czyta się przyjemnie. Momentami za bardzo. Brakuje w niej argumentów naukowych (ani jednego przypisu! – choć to akurat możemy lubić). Autor posiadający dyplomy prestiżowych amerykańskich uczelni zdaje się snuć opowieść, a nie dyskurs naukowy. Przejawia się to niestety występowaniem dłuższych partii tekstu, których lektura jest stratą czasu. Książkę jednak warto przeczytać bo wszystkie mierne fragmenty są jedynie budowaniem napięcia przed zaserwowaniem czytelnikowi perełek poznawczych, które doceniamy klikając nie tyle “likesit” co “ctrl+c”. Według mnie, mocne 6/10.

Teoria Szpanu Geoffrey Miller
