Filozofia „No name, no logo”, czyli Muji.

Marzec 18th, 2010
napisane przez: Gabrysia Sułowska

Japonia i japońskie wynalazki często – jeśli nie zawsze – kojarzą nam się z postępem technicznym, z nowinkami w świecie komputerów i elektroniki oraz oczywiście niezawodnymi samochodami. Okazuje się jednak, że postęp w wydaniu wschodnim, może „przemycać” także swojego rodzaju filozofię, na wieść o której złapie się za głowę niejeden spec od marketingu.

Otóż Japończycy wymyślili markę, której najsilniejszą stroną ma być… brak marki. Muji, bo o niej mowa, to cała seria produktów, które nie posiadają cech charakterystycznych standardowej marki. Nie odnajdziemy tu żadnego systemu identyfikacji wizualnej, takiego jak jednolite opakowania, czy kolorystyka. Jedyne informacje dostępne na produkcie, to dane czysto techniczne: skład, przeznaczenie, materiał z jakiego wykonano produkt itd.

W czym tkwi siła Muji (w samej tylko Japonii istnieje ponad 180 sklepów tej „nie-marki”)? W założeniu, z którym w głębi duszy zgodzi się każdy z nas (nawet jeśli w sklepie sięga tylko po markowe produkty) – kupujmy przedmioty użyteczne, a nie tylko ładne lub modnie obrandowane. Muji szczyci się także tym, że nie wydaje milionów na reklamę, opierając się głównie na marketingu szeptanym. Założono, iż klienci, którzy kupują produkty ze względu na ich estetykę i użyteczność, są grupą na tyle specyficzną, iż będą polecać Muji znajomym o podobnym guście. Trzeba przyznać, iż przedmioty, które obejrzeć można w internetowym sklepie firmy, robią duże wrażenie swoją estetyką.

Ale czy za filozofią bojkotu marki, nie idzie pewnego rodzaju wyrachowanie? W gruncie rzeczy, klient zaopatrujący się w przedmioty Muji robi to z tych samych pobudek, co klient kupujący w IKEI lub sięgający po ciuchy Nike, czy popijający Coca-colę – chce się wyróżnić, chce produktu wysokiej jakości, chce być modny i chce wiedzieć, że dobrze wydał swoje pieniądze. A jeśli do tego wmówi mu się mu, że jest niezależnym, idącym pod prąd, nowoczesnym nabywcą, który nie płaci przecież za jakąś tam markę – sukces gwarantowany. Jedyna różnica, to brak logo, którym można się pochwalić, ale także produkty Muji łatwo odróżnić od innych ze względu na ich surową estetykę.

Dla ciekawych, polecam obejrzenie sklepu internetowego Muji.

Porozmawiajmy :)

Marzec 18th, 2010
napisane przez: Magda Sadowska

Jak wiecie, kolejnym etapem naszej rekrutacji są rozmowy z osobami, które wybierzemy spośród wszystkich, którzy do 21 marca nadeślą do nas formularze wraz z CV.

Choć na rozmowy będziemy Was zapraszać od 23 marca, już teraz intensywnie pracujemy nad tym, żeby w ciągu tych kilkudziesięciu minut dowiedzieć się o Was jak najwięcej! Staramy się, aby podczas rozmów każdy z Was miał jednakową szansę na jak najlepsze zaprezentowanie się. W tym celu przygotowujemy specjalne szkolenie, na którym każda osoba z naszej Organizacji przeprowadzająca rozmowy rekrutacyjne, dokładnie zapozna się z ich scenariuszem – dzięki temu każdy kandydat będzie traktowany w sposób jak najbardziej obiektywny. Obiektywność rozmów zwiększamy także poprzez nieocenianie osób, które znamy.

Rozmawiając z osobami, które aplikują do naszej Organizacji, będziemy chcieli się dowiedzieć m. in. co Was skłoniło do działania w Neolution oraz zapytać o zachowania w różnych okolicznościach związanych z Waszym studenckim doświadczeniem. Postaramy się też przybliżyć kandydatom sposób funkcjonowania Organizacji. Nie będziemy pytać o wiedzę akademicką, chcemy po prostu bliżej poznać kandydatów i… porozmawiać :)

W tym roku każdy, kto weźmie udział w etapie rozmów kwalifikacyjnych, będzie mógł skorzystać z feedbacku, którego udzieli rekruter przeprowadzający rozmowę. Otrzymanie feedbacku jest szansą na rozwój swoich umiejętności, poznanie swoich mocnych stron oraz elementów, nad których poprawą warto popracować. Każdy, kto wyrazi chęć, będzie mógł otrzymać od nas taką informację zwrotną.

Do zobaczenia na rozmowach!

Czat z Neolution – wrażenia

Marzec 16th, 2010
napisane przez: Kamil Stanuch

W poniedziałek 15 marca Marcin Hochołowski i ja (Kamil ;) ) wzięliśmy udział w czacie zorganizowanym przez Interię. W czacie uczestniczyło prawie 800 osób (!), czego wynikiem była duża ilość ciekawych pytań. Większość uczestników pytała głównie o rekrutację, charakter naszej działalności oraz ilość i rodzaje projektów, jakie do tej pory zrealizowaliśmy. Pojawiały się również pytania o zupełnie innym charakterze, co nie znaczy, że były one mniej istotne! (Tutaj naszym faworytem było pytanie “Czy członkowie Neolution potrafią telekinezę” ;) ).  Czat był naprawdę świetnym doświadczeniem. Mamy również nadzieję,  że rozwialiśmy wszelkie wątpliwości i udzieliliśmy wszystkim zainteresowanym wyczerpujących odpowiedzi na nurtujące pytania. Zapis czatu obejrzeć możecie tutaj.

Najczęściej komentowane:

rss blog neolution

do wyświetlania strony
polecamy przeglądarki
Firefox, Chrome lub Opera